
Kamil Stoch przyznał w nagraniu dla Kanału Sportowego, że niewiele brakowało, by zakończył sportową karierę po ostatnich igrzyskach olimpijskich. Gdyby miał notę o 4,1 punktu lepszą, zrównałby się z Karlem Geigerem, zdobyłby brązowy medal i zawiesiłby narty na kołek. To z pewnością byłby szok dla kibiców. Jak widać, krążek IO pozostaje jego największą motywacją.
