
Dzień po tym, jak Władimir Siemirunnij osiągnął na zimowych igrzyskach olimpijskich wielki sukces zdobywając srebro na dystansie 10 000 m, do walki o najwyższe laury na zdecydowanie krótszym dystansie – 500 m – ruszyli trzej inni reprezentanci Polski – Piotr Michalski, Marek Kania oraz Damian Żurek. W tym przypadku spośród „Biało-Czerwonych” najwyższą lokatę osiągnął Żurek – był czwarty, a do podium zabrakło mu dosłownie kilku setnych sekundy…
