Siniaki na czole, fryzura „na bogatą dziewczynę” i kredyty na koncie. Oto nowe symbole statusu mieszkańców miast

Podróże kształcą lub, mówiąc bardziej nowocześnie, "inspirują". Nowe miejsca wpływają na nastrój i sposób myślenia: po wycieczce na Mykonos na stole w kuchni pojawia się sałatka grecka, po Ibizie kolorowe tuniki w szafie, po Kopenhadze spinki do włosów i poczucie, że rodzicielstwo jest łatwe. A po wizycie w Niemczech? Nowe symbole statusu odpowiadające trendowi "osiągalnego luksusu". Pojawia się tylko pytanie: jak to sfinansować i właściwie po co?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *