
W ostatnich tygodniach Mychajło Mudryk zrobił bardzo wiele, by wzbudzić w Polakach najgorsze skojarzenia ze swoją osobą. Po tym jak w przestrzeni wirtualnej otwarcie szydził z rzezi wołyńskiej, spadła na niego fala krytyki. Nie zreflektował się, nie przeprosił. Teraz ma powody do satysfakcji… z zupełnie innego powodu. Trzeci wynik testu antydopingowego dał w jego przypadku wynik negatywny. To oznacza, że zawieszony reprezentant Ukrainy najprawdopodobniej będzie mógł w najbliższym czasie wznowić treningi w londyńskiej Chelsea.
