
„Niektóre z najpotężniejszych narzędzi wpływu Kremla przepływają teraz bezpośrednio przez brytyjskie wody terytorialne” – informuje Sky News. Mowa o rosyjskich tankowcach z tzw. floty cieni, które co miesiąc płyną przez Kanał La Manche, pomimo zachodnich sankcji. Podczas gdy USA czy Francja przejmują podejrzane statki, Wielka Brytania skupia się na ich „odstraszaniu”. Jak dotychczas, nieskutecznie.
