
We wrześniu gracze Füchse Berlin, obecnego lidera grupy A w Lidze Mistrzów, ale też lidera Bundesligi rozbili w Kielcach Industrię w pierwszych 20 minutach, wygrali tamten fragment 18:8. I później spokojnie zdobyli dwa punkty. Dziś w Max-Schmeling-Halle też byli zdecydowanym faworytem, ale przecież Kielczanie już tydzień temu, w starciu z One Veszprem, pokazali, że giganci im niestraszni. A dziś grali momentami fenomenalnie, prowadzili dwoma bramkami po pierwszej połowie, czterema zaś – na kwadrans przed końcem. I w dramatycznej końcówce też okazali się lepsi. Wygrali 33:31.
