
Europejski sektor dostawców części motoryzacyjnych znalazł się w jednym z najtrudniejszych momentów od dekad. Branża mówi wprost o polikryzysie, czyli nałożeniu się kilku negatywnych zjawisk, które jednocześnie uderzają w firmy produkujące komponenty dla producentów samochodów. Wolniejsza od zakładanej elektryfikacja rynku, rosnąca konkurencja z Chin, presja cenowa ze strony koncernów oraz chaos regulacyjny w Europie tworzą mieszankę, która może kosztować nawet 350 tys. miejsc pracy do 2030 r.
