
W środę w Indian Wells rozpocznie się jeden z dwóch ostatnich w pierwszym półroczu ważnych turniejów na kortach twardych. Z całą światową czołówką, w tym oczywiście z Igą Świątek. Maja Chwalińska wybrała jednak inną opcję, choć mogła próbować dostać się w Kalifornii do kwalifikacji. Zdecydowała się na przejście na kortach ziemnych, podobnie jak Iga, na nich czuje się najlepiej. I w znakomitym stylu zmagania zaczęła start w WTA 125 na Riwierze Tureckiej.
