Polski gwiazdor się nie powstrzymywał. „O kilka słów za dużo”

Spięty bardzo dobrze odnalazł się w rzeczywistości, w której prowadzi pełnowymiarową karierę solową. „Full H.D.” to jego czwarta – a trzecia po zakończeniu Lao Che – płyta, na której udowadnia, że można się po nim spodziewać w zasadzie absolutnie wszystkiego, bo ogranicza go wyłącznie wyobraźnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *