
W ostatnim czasie miałem przyjemność przetestować dwa gadżety, których celem jest zadbanie o to, abyśmy niczego nie zgubili. To pierwszy raz kiedy mam do czynienia z lokalizatorami od Satechi – ale podobnie jak pozostałe akcesoria firmy z którymi miałem przyjemność obcować, te również stoją na bardzo wysokim poziomie wykonania. I o ile pierwszy z nich, okładka na paszport z wbudowanym lokalizatorem, może okazać się rozwiązaniem dość niszowym i dla wąskiego grona podróżujących regularnie gadżeciarzy, o tyle drugi z nich to rzecz, która może spodobać się znacznie szerszemu gronu odbiorców.
