
Na początku grudnia ekipa Interu Miami wywalczyła swoje historyczne, pierwsze mistrzostwo USA. Po trzech miesiącach tymczasem gracze „The Herons” – na czele z Leo Messim – udali się do Białego Domu, by na nowo uczcić ten sukces w towarzystwie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Ten wygłosił przemowę – można rzec, że w swoim stylu – a jego słowa, wydawać by się mogło, że z błahego powodu, wywołały pewną dyskusję w… Hiszpanii.
