Po konsultacji z biurem podróży doszliśmy do wniosku, że najbezpieczniej jest poczekać, liczymy, że w końcu z MSZ czy z rządu musi być jakaś decyzja. Problem w tym, że wciąż jej nie ma – mówi „Rzeczpospolitej” Waldemar, przedsiębiorca ze Śląska.
Po konsultacji z biurem podróży doszliśmy do wniosku, że najbezpieczniej jest poczekać, liczymy, że w końcu z MSZ czy z rządu musi być jakaś decyzja. Problem w tym, że wciąż jej nie ma – mówi „Rzeczpospolitej” Waldemar, przedsiębiorca ze Śląska.