
W ostatnim czasie kibice Realu Madryt zdecydowanie nie mieli łatwego życia. Ich ulubieńcy, nękani plagą kontuzji oraz problemów w szatni, przegrali bardzo ważne spotkanie La Ligi. Na tak zaawansowanym etapie sezonu nie mogli sobie pozwolić na kolejne potknięcie. Cel był więc jasny – przywiezienie kompletu punktów z wyjazdowego starcia z Celtą Vigo. Po pierwszej połowie sytuacja wciąż była otwarta, ponieważ na tablicy widniał wyniki 1:1. W drugiej połowie „Królewscy” byli niemal pewni otrzymania rzutu karnego, jednak po interwencji VAR-u arbiter zdecydował się nie wskazywać na jedenasty metr. Cud nadszedł jednak w 93. minucie, kiedy to Federico Valverde rzutem na taśmę daje swojej drużynie zwycięstwo.
