Godziny po porażce taki zwrot dla Andriejewej. Jednak Rosjanka gra dalej

Kilkadziesiąt minut po północy czasu polskiego okazało się, że Mirra Andriejewa nie obroni tytułu w singlu podczas turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Rosjanka, która miała wyraźny problem z panowaniem nad emocjami, niespodziewanie uległa Katerinie Siniakovej. Dla 18-latki nie był to jednak koniec rywalizacji w Kalifornii. Niespełna dwie godziny po bolesnej porażce znów pojawiła się na korcie. I tam nastał dla niej niezwykły zwrot akcji. Dzięki temu wywalczyła awans kosztem m.in. Jeleny Ostapenko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *