
20 marca dowiemy się, kogo Jan Urban powołał na barażowe mecze (miejmy nadzieję), których stawką będzie awans do mistrzostw świata. Niecałe dwa tygodnie przed ogłoszeniem listy w Polsce zapanowała prawdziwa „Pietuszewskomania”. Nic dziwnego, skoro 17-letni wychowanek Jagiellonii podbija Portugalię. Tymczasem selekcjoner ze spokojem i wyrachowaniem mówi: – Ja tak szybko się nie podniecam. Słowa te wywołały nie tylko burzę, a wręcz narodowe oburzenie. Ale czy słusznie?
