
Już po trzech medalach Kacpra Tomasiaka eksperci mówili, że kwestią czasu jest, to kiedy stanie na podium Pucharu Świata. Te słowa podziałały na wyobraźnię kibiców, którzy już widzieli 19-latka rozstawiającego po kątach największe gwiazdy. Jednak Tomasiak po igrzyskach i finale mistrzostw świata juniorów wrócił do tego, co skakał wcześniej. Jest nawet gorzej. Rafał Kot, członek zarządu PZN, wyjaśnia, co się stało z naszym bohaterem.
