
Halowe mistrzostwa świata w Toruniu zakończą biegi sztafetowe 4×400 metrów: najpierw mężczyzn, później zaś kobiet. Konkurencje, które jak żadne inne dostarczały nam w tych rywalizacjach powodów do radości. Choćby za sprawą sensacyjnego rozstrzygnięcia sprzed ośmiu lat z Birmingham, gdy Jakub Krzewina tracił na ostatnim okrążeniu 10 metrów do Vernona Norwooda, a jednak znakomitego Amerykanina ograł na finiszowej prostej. – Rekord świata, to jest nowy rekord świata! – krzyczał chwilę później red. Przemysław Babiarz.
