
Kilka dni temu zagraniczne media rozgrzała afera dotycząca Chappell Roan. Jeden z jej ochroniarzy miał bowiem nieodpowiednio odezwać się do 11-latki, która spotkała artystkę podczas hotelowego śniadania. Gwiazda prędko zabrała głos, podkreślając, że wspomniany mężczyzna nigdy nie był przez nią zatrudniony. Teraz sam zainteresowany przerwał milczenie i potwierdził, że nie jest ochroniarzem Roan. Wyjaśnił jednak, że do sytuacji z udziałem dziewczynki faktycznie doszło. Oto jego wersja wydarzeń.
