„Triest, czyli nigdzie”: Woń dawnego imperium

Odwiedzając Piazza Unita, łatwo przywołać czasy świetności Triestu, rok – powiedzmy – 1897, gdy Franciszek Józef świętował złoty jubileusz swojego panowania, a miasto zdawało się całemu światu absolutnie spełnione, stylowe i funkcjonalne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *