
Za nami pracowity weekend Bartosza Zmarzlika. Polski mistrz w piątek jeździł w Gorzowie, w sobotę w Łodzi, a w niedzielę w Ostrowie. W każdym z trzech turniejów mierzył się z Bradym Kurtzem, który w tym roku chce strącić Zmarzlika z żużlowego tronu. I patrząc na liczby ostatniego weekendu, można się obawiać, że to mu się uda. Tak czarnego weekendu na wejściu w sezon Zmarzlik nie miał nigdy. – Wyniki Bartka dają do myślenia – przyznaje selekcjoner kadry Stanisław Chomski.
