Jan Urban aż poczerwieniał ze złości. Przynajmniej unikniemy cyrku

Konsekwencje porażki Polski ze Szwecją w barażu o mundial są zaskakująco racjonalne. Zamiast polowania na czarownice – spokój. Zamiast krytykowania decyzji selekcjonera – zrozumienie dla nich. Jan Urban zbudował wokół siebie taką aurę, że mimo tak istotnej przegranej, nikt nie wyobrażał sobie jego zmiany. Na szczęście włącznie z Cezarym Kuleszą, który – uff – pozwoli uniknąć kolejnego cyrku ze stołkiem selekcjonera w tle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *