Szwedzki premier nie wytrzymał po tym, co zobaczył. Od razu wywołał Tuska

Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją w finale baraży do tegorocznych mistrzostw świata po dramatycznym i obfitującym w zwroty akcji meczu. Emocje udzieliły się nie tylko kibicom i piłkarzom, ale też politykom, w tym obecnemu w Solnej premierowi Szwecji. Ten najpierw śledził na żywo to, co dzieje się na boisku, później odwiedził swoich rodaków w szatni, gdzie oblano go szampanem, a następnie w jednym z wywiadów postanowił „wywołać do tablicy” Donalda Tuska. A to nie wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *