
Sukces zawdzięczam „Bogu, szczęściu i Viktorowi Orbanowi” – powiedział kiedyś najbogatszy obecnie Węgier, Lőrinc Mészáros. Premier Węgier przez lata otoczył się grupą oligarchów, którzy zbudowali fortuny na kontraktach z państwem. – Paradoks tej historii polega na tym, że wielu z nich dorobiło się dzięki funduszom unijnym – mówi Interii dr Andrzej Sadecki z OSW. Opowiadamy jak Orban stworzył system, który pozwala mu dominować w kraju.
