
Oczywiście najwięcej mówi się o absencji Igi Świątek, która nie stanowi o sile reprezentacji Polski w trwającym od wczoraj w Gliwicach meczu z Ukrainą. Stawka jest ogromna, a jest nią awans do najlepszej ósemki, czyli finałów Billie Jean King Cup, a więc nieoficjalnych mistrzostw świata w tenisie. Dlaczego jednak brakuje także zawodniczki numer dwa w polskim tenisie, czyli Magdaleny Fręch? Z tym trudnym pytaniem, patrząc po formie odpowiedzi Dawida Celta, zmierzył się kapitan zespołu.
