Wypaleni dwudziestoletni. „Coś, co kiedyś kochałam, stało się przymusem”

To już nie tylko problem wieloletnich pracowników. Coraz częściej jest doświadczeniem dwudziestoparolatków, którzy wchodzą na rynek pracy z ambicją i pasją, a po kilku latach czują już tylko zmęczenie, frustrację i pustkę. – Grożono nam zamknięciem oddziału, bo nie realizowaliśmy planów – opowiada 26-letnia Justyna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *