Pachniało zawodem w meczu Motor – Raków. Nagły przełom i karny w końcówce

W godzinach popołudniowych 12 kwietnia naprzeciw siebie stanęły dwie jedenastki, które w tabeli PKO BP Ekstraklasy dzielił zaledwie punkt – i to już z marszu gwarantowało pewne emocje. Mowa tu konkretnie o Motorze Lublin i Rakowie Częstochowa – i w tych zmaganiach jednak przez długi czas pachniało pewnym zawodem i bezbramkowym remisem. „Motorowcy” zadali jednak w końcu w dość specyficznych okolicznościach wyjść na prowadzenie, ale punkt dla „Medalików” uratował Jonatan Braut Brunes, wykorzystując w końcówce starcia rzut karny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *