
Aleksandra Rasińska ma za sobą udany sezon w tureckiej lidze. Choć do Turcji trafiła dwa lata temu – jak sama przyznaje – trochę przypadkiem, szybko odnalazła się w tamtejszych realiach. Na początku roku zdecydowała się na odważny krok, jakim była zmiana klubu z zaplecza. Ruch ten okazał się trafiony. – Czasem żartuję, że w niektórych drużynach są „Avengersi”, bo wcześniej nie widziałam zawodniczek grających z taką siłą i na takim poziomie – przyznała. Polka opowiedziała również o kulisach życia w Turcji. Jak zdradziła, już pierwszego dnia czekało na nią sporo zaskoczeń. Siatkarka wyznała także, jakie ma plany na kolejny sezon.
