Jacek Magiera był misjonarzem w korkach. Wspomnienie Stefana Szczepłka

Szybko osiwiał, ale miał wciąż młodą twarz i świadomość, ile jeszcze dobrego czeka go w życiu. Pomagał ludziom, nawet obcym, nie czekając na rewanż. Bo „nagrodę to ja mogę mieć w niebie” – mówił Jacek Magiera. Zmarł nagle 10 kwietnia, w wieku 49 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *