
Tradycyjny model zakupu samochodu, czy to nowego, czy używanego, od lat kojarzy się w Polsce z tym samym, żmudnym i rozproszonym procesem. Potencjalny nabywca musi mierzyć się z wieloma podmiotami jednocześnie: dealerem samochodowym, bankiem lub firmą leasingową oraz ubezpieczycielem. Każdy z tych etapów wymaga osobnych negocjacji, analizy dokumentów i – co najgorsze – fizycznej obecności w placówkach.
