
— Można mniemać, że wybuchła awantura, dlatego sprawca dopadł twardych przedmiotów i zaczął wydzielać ciosy — mówi w rozmowie z TVN24 kryminolog Paweł Moczydłowski na temat brutalnej zbrodni w Barcicach (woj. małopolskie), gdzie zginęły trzy osoby. Socjolog podkreśla, że kluczowe w kwestii ustalenia przebiegu zdarzeń będą czynności prowadzone na miejscu mordu. Zwraca także uwagę, że nawet jeśli zatrzymany już przez policję 25-letni mężczyzna nie jest sprawcą zbrodni, to będzie bezcennym źródłem informacji dla służb.
