
Młodzi odchodzą, starsi zostają. Dziewięciu ginekologów zrezygnowało z pracy wskutek połączenia dwóch szczecińskich szpitali. – To była młoda, ale już wykształcona kadra – komentuje zwolniony właśnie dyrektor placówki, którą wchłania inna. – Szpital działa normalnie, ginekologów jest wystarczająco dużo – usłyszała Interia od jednostki.
