Zieliński potrzebował 15 minut, tuż po tym włosi oszaleli. Tak o nim mówią

W 76. minucie w trakcie piątkowego starcia Interu z Cagliari na murawie pojawił się Piotr Zieliński. Choć jego drużyna była pewna swego i wygrywała już 2:0, to nie przestawała atakować i podwyższyła prowadzenie na 3:0. Wynik kapitalnym strzałem za pola karnego ustalił właśnie Polak. Tuż po ostatnim gwizdku nad jego grą zaczęły rozpisywać się włoskie media.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *