
Po turnieju w Madrycie, zakończonym dla Igi Świątek kreczem wywołanym problemami zdrowotnymi, polska tenisistka jest już w sercu Włoch, gdzie w najbliższych dniach rozegrany zostanie kolejny tysięcznik. Ba, była liderka rankingu WTA wróciła już na kort, pojawiając się na głównym obiekcie Campo Centrale, który był dla niej zarezerwowany na dwie godziny. Później musiała go zwolnić i to nie dla byle kogo. Na liście treningowej znalazła się bowiem także mistrzyni olimpijska – Qinwen Zheng.
