
W piątek Legia Warszawa zaliczyła arcyważne zwycięstwo z Widzewem Łódź. Gol z 97. minuty sprawił, że „Wojskowi” na pewien czas odskoczyli od strefy spadkowej, wokół której orbitowali przez kilka ostatnich miesięcy. Po meczu Marek Papszun przyznał, że euforia po zwycięskim golu była nie do opisania. Jednakowo policzył on także bolesne straty, jakimi okupiony został ten triumf.
