
Peter Magyar wyjaśnił, że „nie kierował się kalkulacją polityczną”, powołując swojego szwagra na ministra sprawiedliwości Węgier. Przyszły premier podkreślił, że Marton Mellethei-Barna zajmie to stanowisko, bo jest odpowiednio przygotowany do „przywrócenia praworządności na Węgrzech”. Po jego nominacji pojawiły się zarzuty o nepotyzm.
