Z mistrzem olimpijskim już miało się udać. Niemal pięć sekund różnicy

Była w niedzielę w Gaborone radość kobiecej sztafety 4×400 metrów, która dość pewnie wywalczyła w barażach przepustkę do przyszłorocznych mistrzostw świata w Pekinie. A po paniach do gry wkroczyli panowie, choć bez Maksymiliana Szweda. W sobotę ta sztafeta zawiodła, dziś w jej składzie pojawili się jednak Marcin Karolewski i Kajetan Duszyński. A to miało pomóc, choć zadanie i tak było bardzo trudne. Na dobrą sprawę już pierwsza zmiana rozwiała wątpliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *