
Gdy półtora miesiąca temu w Pucharze Europy w rzutach Damian Rodziak posłał dysk na równe 62 metry, powiało optymizmem. O ponad metr poprawił swoją życiówkę, a mówimy o konkursie, który odbył się w trakcie przygotowań do sezonu. Dziś w mityngu WZLA w Poznaniu oficjalnie ten sezon zaczął. I to z przytupem – uzyskał trzy wyniki lepsze od tego rezultatu z Nikozji, a najlepszą próbą na 64. 24 m wskoczył do najlepszej dziesiątki w historii polskiego dysku. Czyżby wkrótce nastąpił atak na 65 metrów?
