Choć w Polsce rozrasta się szara strefa nielegalnego hazardu, związany z nią biznes zorganizował konferencję zaledwie kilka kilometrów od głównej siedziby Krajowej Administracji Skarbowej. Przekonuje, że prawa nie łamie, bo impreza miała „marketingowy charakter”, a skarbówka twierdzi, że ma związane ręce.
