
Mijała druga godzina gry, choć wydawało mi się, że buduję swoją rzymską prowincję dopiero od jakichś 15 minut. Do miasta zaczęli przybywać pierwsi plebejusze, a wraz z nimi kolejne potrzeby do zaspokojenia. Skarbiec zaczynał świecić pustkami, a cesarz nagle zażądał trybutu w wysokości kilku tysięcy dukatów. Czy mogłem mu odmówić?
