
Plan był prosty. Marek Skowroński, który od 24 lat jest trenerem polskiej kadry w saneczkarstwie, miał otrzymać do pomocy młodszego szkoleniowca Macieja Kurowskiego, a następnie ten miał przejąć reprezentację. Polski Związek Sportów Saneczkowych najpierw nie zgodził się na zatrudnienie Kurowskiego przed igrzyskami, a po cyklu olimpijskim zdecydował się na rozpisanie konkursu na nowego trenera kadry, o czym Skowroński dowiedział się z… Facebooka. – Zarząd PZSSan podjął taką decyzję i jest to koncepcja zgodna z oczekiwaniem środowiska – przekazał Janusz Tatera, sekretarz generalny PZSSan, w rozmowie z Interia Sport.
