
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował UE, Polsce i Niemcom za to, że sprzeciwili się groźbom Rosji. Chodzi o próby „zastraszania zagranicznego korpusu dyplomatycznego” w Kijowie. Kreml zapowiedział bowiem, że przypuści ofensywę na stolicę Ukrainy, jeśli kraj będzie chciał jakkolwiek zakłócić obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie.
