
„Kategorycznie nie miałem zamiaru nikogo urazić, a zwłaszcza matki bohatera. Niemniej jednak szczerze ją przepraszam i wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni moją nieostrożną uwagą” – napisała w oświadczeniu rosyjska dziennikarka stacji Kuzbass First Marina Kiselewa. Słowa dziennikarki, która pogratulowała matce zaginionego żołnierza „podwójnego święta” w Dzień Zwycięstwa odbiły się szerokim echem również w zachodnich mediach. Teraz kobieta twierdzi, że jej słowa „wykorzystywane są przez wrogów Rosji”.
