Strona internetowa Jarosława Gowina, wciąż przedstawiana przez niego jako oficjalna, stała się przystanią dla nielegalnego biznesu. – Od dłuższego czasu nie używam tej witryny – broni się były wicepremier, zaś jeden z ekspertów ostrzega, że przypadki przejmowania przez hazard witryn cieszących się dużą popularnością i dobrą reputacją zdarzają się coraz częściej.
