
– Niezależnie od tego, czy w półfinale Iga trafi na Rybakinę, czy na Switolinę, to nie będzie to łatwy mecz. Po spotkaniach z Osaką i Pegulą można jednak stwierdzić, że to druga strona ma się czym martwić. Tak grającej Świątek nie widziałem od dwóch lat – mówi Adam Romer, redaktor naczelny Tenisklub.pl
