Polski mistrz dotknął magii. O sobie mówi: zapatrzony w siebie i arogancki

Po cichu. Bez rozgłosu. Tak karierę sportową zakończył jeden z najbardziej sensacyjnych polskich mistrzów olimpijskich w historii. Karol Zalewski nigdy nie pchał się przed kamerę, a przecież w sprincie niemal dotknął magii. Ma złoto igrzysk, ale też był rekordzistą świata. Przy tym wszystkim był krnąbrny. W swoim debiucie w lekkoatletycznych mistrzostwach świata potrafił powiedzieć o Usainie Bolcie, że ten „pajacuje i naśmiewa się z ludzi”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *