Pegula czekała siedem godzin. A jednak zagra o finał WTA 1000 w Rzymie

Kończąc mecz z Igą Świątek Jessica Pegula opuszczała Campo Centrale z opuszczoną głową – nic na tej wielkiej arenie nie odbywało się po jej myśli. Trzecia rakieta świata dominowała od początku do końca, po 67 minutach gry zameldowała się w finale. Dla 32-letniej Amerykanki tenisowy dzień się jednak nie skończył, została na Foro Italico. Wieczorem okazało się, że wcale nie musi jednak opuszczać stolicy Włoch już teraz. Dostanie bowiem szansę gry o finał Internazionali d’Italia. Oto szczegóły.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *