
Chyba żadna sportowa porażka nie smakowała kibicowi FC Barcelona tak gorzko, jak pożegnanie Leo Messiego. Bez wielkiej oprawy, bez wydarzenia, na jakie Argentyńczyk zasłużył. Improwizacja, łzy, brak pogodzenia się z obecną sytuacją zarówno dla niego, jak i dla kibiców. Z Robertem Lewandowskim, choć nie sposób porównać statusu piłkarza dla klubu, ma być inaczej. Sergi Capdevila z dziennika „Sport” napisał, jak sobie to wyobraża.
