
W sobotę znów w Rzymie padało, kilka spotkań na Foro Italico zostało opóźnionych. Kobiecy finał Internazionali d’Italia rozpoczął się jednak o czasie – Elina Switolina, pogromczyni Jeleny Rybakiny i Igi Świątek, grała o tytuł z Coco Gauff. Swój trzeci tutaj w karierze, zarazem trochę niespodziewany. Amerykanka lepiej zaczęła, prowadziła już 4:2. A później role się odwróciły, Gauff była bliska płaczu. Rok temu przegrała finał w dwóch setach, teraz zaś decydował trzeci. Switolina wygrała 6:4, 6:7 (3), 6:2.
