
Z wybiegu w Schkeuditz w pobliżu Lipska uciekł tygrys, który poważnie ranił 73-letniego pomocnika tresera. Wezwane na miejsce służby zlokalizowały zwierzę i zastrzeliły. Okazało się, że uciekło ono z obiektu należącego do tzw. „Królowej tygrysów”. Pod „opieką” treserki jest jeszcze kilka innych drapieżników, jednak z zapowiedzi burmistrza miasta wynika, że nie na długo.
