Syndrom rosyjski w relacjach z Chinami. Europa znów popełnia ten sam błąd?

– Jeśli już teraz odczuwamy, że koszt rosyjskiej inwazji na Ukrainę jest zbyt wysoki, to koszt chińskiej inwazji na Tajwan byłby znacznie wyższy – mówi Interii Matej Simalcik, ekspert ds. polityki międzynarodowej. Stabilność Tajwanu, kluczowego producenta półprzewodników, leży w interesie Europy ze względów czysto pragmatycznych. Temat napięć między Tajwanem a Chinami odżył po ostatniej wizycie Donalda Trumpa w Pekinie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *